W Kancelarii Premiera zostało podpisane polsko-amerykańskie porozumienie ws. rozlokowania na terytorium Polski antybalistycznych rakiet przechwytujących wchodzących w skład tzw. tarczy antyrakietowej. Długo negocjowaną umowę sygnowali sekretarz stanu USA Condoleezza Rice i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Na uroczystości obecni byli również prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk.
Jak dowiedzieli się dziennikarze TVP Info, inspektorzy z Rosji będą mogli wejść do bazy tarczy antyrakietowej w Redzikowie pod Słupskiem. - Moskwa będzie miała namacalny dowód, że ta instalacja nie jest skierowana przeciwko niej - tłumaczy szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Jednak pozwolenie nie będzie jednostronne, bo Polska stawia warunki: rosyjscy inspektorzy będą mogli obejrzeć tarczę, jeśli Moskwa wpuści obserwatorów do własnych baz w Kaliningradzie.
Tarcza antyrakietowa w Polsce to sukces - jednym głosem wypowiada się koalicja i opozycja. Zdaniem byłego szefa MON Aleksandra Szczygły to przede wszystkim umocnienie sojuszu polsko-amerykańskiego. Zaś obecny minister obrony Bogdan Klich chwali ideę umieszczenia baterii Patriotów pod Warszawą.
Szef klubu parlamentarnego Lewicy Wojciech Olejniczak zapowiedział w środę, że jego ugrupowanie w dalszym ciągu będzie prowadzić kampanię przeciwko budowie w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. W opinii lidera lewicowej opozycji, władze popełniły również poważny błąd nie biorąc pod uwagę opinii zainteresowanych społeczności lokalnych.
Wczoraj w czarnomorskim kurorcie Soczi doszło do wstępnego porozumienia między przywódcami Rosji i Białorusi o rozpoczęciu starań dążących do stworzenia wspólnego systemu obrony powietrznej. Wschodni sąsiedzi Polski nie ukrywają nawet, że ma to być odpowiedź na budowę na naszym terytorium amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
Europarlament zastanawia się nad zwołaniem w przyszłym tygodniu nadzwyczajnego posiedzenia w sprawie Gruzji - podaje serwis internetowy tvp.info. Dzisiaj miała zebrać się komisja spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Jednym z jej gości miał być minister spraw zagranicznych Gruzji Eka Tkeszelaszwili.
- Nikt nie podniesie więcej ręki na pokojowe istnienie narodu Osetii Południowej - ostrzega rosyjska wyższa izba parlamentu i grozi, że jest "gotowa uznać" niepodległość separatystów z Abchazji i Osetii Południowej. Abchazja poinformowała, że zamierza zaapelować do Rosji o uznanie jej niepodległości. Rosyjski kontrwywiad chwali się z kolei złapaniem gruzińskiego szpiega.
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy odwiedził w środę francuskie oddziały stacjonujące w Afganistanie. Prezydencka wizyta została wywołana ostatnimi tragicznymi wydarzeniami, w których zginęło aż 10 francuskich wojskowych, a 21 zostało rannych. To najpoważniejsza strata francuskiej armii od prawie ćwierć wieku. W Afganistanie Sarkozy powiedział swoim żołnierzom, że ich służba jest konieczna dla „wolności na świecie” i bezwzględnie musi być kontynuowana.