Granice nie są już żadną przeszkodą w komunikacji marketingowej (nie tylko dla
spamerów). Grupą docelową dla brytyjskiego urzędnika może być polski „zaopatrzeniowiec”
wysyłający nieoclone papierosy na Wyspy, a dla polskiego twórcy telewizji internetowej -
wielokulturowa społeczność Wielkiej Brytanii. Wielokulturowość zresztą nie jest tylko przedmiotem komercyjnego zainteresowania mediów,
powstają inicjatywy podejmujące szerzej ten temat.
Polskie firmy też coraz odważniej wchodzą na europejskie rynki,
tworząc alianse wspierających się wzajemnie podmiotów. Sieciowy i społecznościowy model komunikacji ma sprawdzić się właśnie w sektorze budowy marki na rynkach, na których do niedawna "Made in Poland" nie znaczyło nic, albo znaczyło "nic dobrego".
Czytaj dalej >
Reklama
Niebagatelną rolę w tworzeniu komunikacji marketingowej odgrywa edukacja. Właśnie postanowił się ujawnić kolejny serwis, który w zamyśle ma prezentować interesujące opinie i komentarze ludzi z branży reklamowej. Podobnie zresztą poprzedni projekt wspierający europejską ekspansję polskich firm ma wśród swych celów edukację. Powstają serwisy lub blogi poświęcone czy to
marketingowi dziecięcemu, cy też
buzzmarketingowi.
Coraz wyraźniej wyłania się trend wspierania marki wiedzą, a najłatwiej go realizować udostępniając mechanizm w stylu Web 2.0 i nakłaniając chętnych do pisania. Miejmy nadzieję, że entuzjazm i zaangażowanie pozwoli utrzymać wartość merytoryczną serwisów na przyzwoitym poziomie.
Ekspansja na nowe rynki to jedno, a b! ardziej wyrafinowane metody dotarcia do coraz węższych nisz na własnym to drugie. Każda z tych dróg należy do marketingowego elementarza. Jednak zastosowane narzędzia – już niekoniecznie. I te narzędzia trzeba śledzić. Zwłaszcza gdy ich zadaniem jest prawie bezinteresowne przekazywanie wiedzy.