Nadawca: Serwis Solarium.info.pl
http://www.solarium.info.pl

Data wysłania: 2008.03.13

Tytuł: Solarium nr 48 - newsletter 2/2008

 
newsletter 2/2008

SOLARIUM nr 48

Od redakcji

Szanowni Państwo,
Wiosna się zaczęła. Nie kalendarzowa. Solaryjna. Tradycyjnie już przełom lutego i marca to początek najgorętszego sezonu w naszej branży. Ten zapowiada się szczególnie gorąco. Na polski rynek pełną parą wchodzą nowości zaprezentowane na zeszłorocznych targach w Kolonii. Rewolucji nie można się co prawda spodziewać, ale właściciele salonów będą mieli z czego wybierać. Nowe technologie, ciekawe rozwiązania stylistyczne, szaleństwo kolorów – branża solaryjna zdecydowanie idzie do przodu. Nie tylko zresztą, jeśli chodzi o urządzenia opalające. Zwiększa się również podaż specjalistycznych kosmetyków oraz lamp solaryjnych. Ile nasza branża jest jeszcze w stanie wchłonąć? To jedno z pytań, na które odpowiedzi przyniesie bieżący rok. Na pewno z przebiciem na rynku nie powinna mieć trudności nowa marka lamp – newAge. A to za sprawą potężnego – dosłownie i w przenośni – „ambasadora marki”: Mariusza Pudzianowskiego! To człowiek silny i zdecydowany, ale przy tym bardzo sympatyczny – mieliśmy okazję się o tym przekonać podczas wywiadu, którego nam udzielił. Do lektury pierwszej części tej rozmowy zapraszamy już w tym numerze. Część drugą opublikujemy za dwa miesiące. Nowe lampy, kosmetyki czy urządzenia to nie jedyne zmiany, jakie czekają branżę solaryjną w tym roku i w latach kolejnych. Najważniejsza jest zmiana ogólnego trendu, która już od jakiegoś czasu postępuje. Chodzi oczywiście o zwracanie coraz większej uwagi na bezpieczeństwo opalania i szeroko pojętą profesjonalizację usług. W artykule „Efektywne opalanie z zyskiem” podpowiadamy, jak wykorzystać nowoczesne technologie do podniesienia standardu usług, zyskania zaufania klienta i oczywiście zwiększenia zysków. W tym numerze wracamy również do cyklu publikacji „Droga przez mękę”, poświęconego wszystkiemu, co czeka inwestora podczas zakładania nowego salonu solaryjnego lub poważnej modernizacji już funkcjonującego. Tym razem pochylamy się nad jedną z najważniejszych wizytówek salonu – recepcją, czy – jak kto woli – ladą. Temat banalny? Ależ skąd! To nie tylko wizytówka salonu, ale i swoiste centrum zarządzania nim i miejsce pracy najważniejszego ogniwa firmy – czyli personelu. Naprawdę warto zadbać o estetykę i funkcjonalność recepcji. Ile słońca potrzebne jest do życia? – to pytanie zadajemy na wstępie artykułu poświęconego pozytywnemu oddziaływaniu słońca na nasz organizm. U nas tego typu publikacje to żadna nowość. Bardziej cieszy fakt, że coraz częściej w mediach ogólnopolskich pojawiają się ciepłe słowa na jego temat. Coraz mniej jest straszenia, coraz więcej obiektywnych informacji. Czy to jaskółka zapowiadająca słoneczną wiosnę, trwałą zmianę postrzegania roli słońca w naszym życiu? Mamy taką nadzieję! Tymczasem zapraszamy Państwa do lektury tego wydania Solarium, a także portalu www.solarium.pl - ABC opalanie w solarium i na plaży.

Redaktor naczelny
Leszek Kryniewski

spis treści - strona A

NOWOŚCI
Nowe urządzenia, kosmetyki i trendy w branży solaryjnej
WYWIAD
Siła newAge – wywiad z Mariuszem Pudzianowskim
PREZENTACJE
Męskie Ego – czyli opalanie dla mężczyzn
Obudź swoje możliwości na wiosnę
Tannymax – nowości 2008
Innowacyjne rozwiązania megaSun 2008
ZDROWIE
Słońce odmładza kobiety?
WIEDZA
Efektywne opalanie z zyskiem
POLSKI ZWIĄZEK SOLARYJNY
Informacja prasowa Polskiego Związku Solaryjnego

spis treści - strona B

PREZENTACJE
Blue Solar Studio
Magical Sun – bliżej natury
Sunvision – kabiny opalające „What`s your style?”
Supre jest Super
Ergoline – targowe nowości w ofercie
MegaSun 5800 – megaKolorowy zawrót głowy
Bio & Sun Six Elements
BodyWave – słońce i piękno skóry
NONITAN – w pogoni za naturą
Strzał w dziesiątkę – super duet Hapro Luxura X10 i V10
Light System SPC – stabilne i perfekcyjne opalanie
UWE First Class
ONYX 2008
Lampy brązujące Profit i ProMaxx Brown
Nowa Cometa – nowe oczekiwania
Fiji Blend – nowości prosto z Fiji!
Eco wygoda – ułatwienie rozliczeń z fiskusem
Zaskocz swoją konkurencję
WIEDZA
Recepcja wizytówką każdego salonu
POLEMIKA
Ile słońca potrzeba do życia?
ZDROWIE
Beta-karoten – alternatywa dla opalania?

bonus - artykuł redakcyjny

Brązujące właściwości lampy solaryjnej to – wydawałoby się - rzecz oczywista. Dlaczego zatem po 30 latach rozwoju branży ktoś wpadł na pomysł określić tym mianem nowy rodzaj lamp? Tego do końca nie wiemy. Jednak sam pomysł nie jest zły, skoro wielu klientów pyta w salonach solarium o właśnie takie, a nie inne lampy. W pogoni za nowościami zapominamy jednak o ważniejszych sprawach takich jak to że moc nie zawsze jest lepsza

Lampy brązujące i podwójnie brązujące!

Marketing to dziś bez wątpienia podstawa sprzedaży. Wszystko co służy podwyższeniu atrakcyjności usług solaryjnych powinno uzyskiwać naszą akceptację. Powinno i w dużej części uzyskuje. Skoro klient zareagował na slogan „lampa brązująca” i pyta się o taka lampę, to należy również zapytać o to, co myślał sobie taki klient do czasu kiedy to na rynku niby nie było takowych lamp brązujących? To samo dotyczy lampy podwójnie brązującej.

 

„Prawda bardziej prawdziwa”

Tak naprawdę wszystkie lampy do solarium są brązujące – wywoływanie brązowego koloru skóry to przecież naczelne ich zadanie. Lampa podwójnie brązująca to nic innego jak nowoczesna reklama wykorzystująca w branży solaryjnej to czego jeszcze dotychczas nikt nie wykorzystywał. Po prostu wszystkim wydawało się to tak oczywiste jak fakt, że czekolada jest czekoladowa, masło jest maślane, nóż jest krojący, woda jest nawilżająca oraz samochód jest jeżdżący. Slogan sloganem, a my w poszukiwaniu „prawdy bardziej prawdziwej” spojrzeliśmy na lampy brązujący w celu doszukania się jakichkolwiek różnic w stosunku do ich poprzedniczek - które zgodnie z logiką samej reklamy nie powinny powodować zbrązowienia skóry. Tylko jak wytłumaczyć to, że ludzie opalający się na lampach nie brązujących mają ładną brązową skórę, a efekty ich opalania są dużo trwalsze i nie zmywają się po drugim czy też trzecim prysznicu?

 

 

Więcej UVA

Dla uspokojenia producentów po dokładnym porównaniu parametrów lamp brązujących dostrzegliśmy dużą różnicę w stosunku do innych lamp. Usprawiedliwia to po części producentów i dystrybutorów i tłumaczy, że cały ten marketing i różnice nie są do końca wyssana z palca. Tak wiec lampy brązująca i podwójnie brązujące nie jest to całkiem normalną lampą porównywalną z innymi. Nie różni się ona więc tylko napisem czy też inną bardziej innowacyjną kampanią reklamową. Powodem powstania lampy tego typu były nowe możliwości technologiczne umożliwiające wyprodukowanie lampy bardziej efektywnej pod względem promieni z pasma UVA. Pytaniem na które nie chcę odpowiadać przy tej okazji jest to, czy na pewno potrzebne są takie mocne lampy. Producenci lamp bojąc się kampanii przeciwko branży solaryjnej postawili na promienie bardziej bezpieczne czyli UVA. Dlaczego? Proste! Skoro UVB jest niebezpieczne z powodu dużo większej rumieniotwórczości to „jedyną” drogą rozwoju i dalszego owczego pędu za jeszcze większą prawdopodobnie nikomu nie potrzebną mocą jest UVA. Tym sposobem wyprodukowano lampy o podwyższonej zawartości UVA na rzecz ograniczenia UVB. Lampa stała się jeszcze mocniejsza ale i zarazem „bezpieczniejsza” jeśli chodzi o oparzenia.

 

 

Lampa nie dla każdego

O jednym tylko chyba zapomniano! Dopisku, że lampa ta nie jest dla wszystkich, i że może wpływać dużo mocniej na przedwczesne starzenie się skóry jeśli ktoś nie przestrzega odpowiednio bezpiecznych dobranych do typu skóry i stopnia jej przygotowania czasów ekspozycji. A na ogół nikt ich nie przestrzega, poza tymi salonami które posiadają urządzenia do kontroli odporności skóry SkinControl, a sam klient chce z nich skorzystać i dostosować się do proponowanego czasu opalania. W moim wypadku jest to 6 minut ( moja skóra to fototyp II). Sam mam w swoich salonach jedno urządzenie z lampami „brązującymi” – dlatego że ok. 15% klienteli tego właśnie oczekuje. Patrzę się na tych klientów i smutno mi że tak mało wiedzą o opalaniu i nie chcą korzystać z dobrodziejstw słońca w bardziej bezpieczny sposób. Są klienci bardzo zadowoleni i tacy, którzy uważają ją po prostu za mocną i wcale nie za dobrze opalającą. Dzieje się to za sprawę genetycznych uwarunkowań. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem dla całej branży i z pożytkiem dla skóry klienta byłoby co druga lampę w solarium po prostu wykręcić i opalać się dwa razy dłużej. Ale jak powiedzieć o tym całej branży w taki sposób, aby zarówno klient jak i właściciel był zadowolony?

 

 

Sytuacja patowa

Jeśli chodzi o efektywne i bezpieczne urządzenia - za takie uważam nieliczne, i to te wyposażone w lampy o mocy 100 W bez wzmocnień na twarz. Czas opalania na takim urządzeniu to około 20 minut i piękna trwała zdrowa opalenizna. Do takich nie ma potrzeby poszukiwania lamp brązujących czy podwójnie brązujących. One opalają mocą nieco większą niż naturalne słońce i nie niszczą skóry. Klient jednak nie jest gotowy zapłacić za 20 minut opalania, skoro może opalić się w 8. Koszty eksploatacji dla właściciela są jednak takie same, a więc nie może on pozwolić sobie na obniżenie ceny za minutę opalania. Sytuacja patowa! Kto jest winny? Sami właściciele oraz producenci lamp którzy wiedzieli od wielu lat, że podążają w złym kierunku podwyższając moc lamp w nieskończoność i zmniejszając czas opalania - obniżając tym samym bezpieczeństwo korzystania w solarium.

 

Autor: Leszek Kryniewski

prenumerata

Cena prenumeraty rocznej 50 zł, dwuletniej 88 zł
Prenumerata on-line 24 zł
Rabaty i szczegóły prenumeraty - zobacz więcej
Prezenty dla prenumeratora: Kompendium Wiedzy Solaryjnej oraz karty z zasadami bezpiecznego korzystania z solarium

redakcja

tel. 077 402 52 52,
fax: 077 423 14 27,
e-mail: infosolarium.pl
www.solarium.info.pl